Egipt. Ile zaoszczędziłam na wczesnym planowaniu?

Prosty rachunek Najłatwiej to po prostu policzyć. Nasz wspólny rodzinny wyjazd do Egiptu zaplanowałam wyjątkowo późno bo dopiero na początku października. Zaledwie na trzy miesiące przed samym wyjazdem, zazwyczaj planuję nasze wyjazdy egzotyczne na pół roku do przodu a czasem nawet i dziewięć miesięcy na przód. Tym razem jednak to Zosia wstrzymała nasze plany, musiała…

Jak ciężko jest wyjechać z własnym Maluchem do Egiptu

Pierwszy pomysł najlepszy Pomysł na Egipt mieliśmy niemal równocześnie i zgodnie podjęliśmy decyzję o spędzeniu najbliższych ferii zimowych właśnie tam rodzinnie. Lecimy w komplecie: dwójka dorosłych i trójka dzieci. Basia ma już 8 lat i była ze mną w Egipcie kiedy miała dwa lata, Olek to pięciolatek, który o Egipcie tylko słyszał i Zosia która…

Sudan wypadł blado

Najpierw trzeba okrzepnąć Minęły ponad dwa miesiące od powrotu z Sudanu. I dobrze, że już trochę odtajałam. Przeczytałam swój wpis sprzed wylotu do Afryki. Musze sobie sama odpowiedzieć na pytanie: ile z oczekiwań zostało spełnionych? Dzień po powrocie czułam inaczej, teraz już z dystansem jeszcze inaczej. Nigdy nie zdarzyło mi się zarzekać, że do jakiegoś…

Dlaczego akurat Sudan?

Słabość do Egiptu Pamiętam lata temu kiedy po raz pierwszy zwiedzałam Egipt, a była to intensywna trasa objazdowa i codziennie przemieszczaliśmy się dalej i dalej zwiedzając coraz to nowe zakątki kraju, kiedy dotarliśmy do Asuanu nocą jechaliśmy jeszcze do Abu Simbel. I wtedy za czasów patroli policyjnych, konwojów, przeganiania nas na tempo po zabytku stanęłam…

Seszele z dziećmi – czy to nie przesada?!

Seszele są drogie, nie ma tam nic do oglądania, plaże przereklamowane – słyszeliście choćby jedno z tych stwierdzeń? Ja tak, często z różnych źródeł. Teraz już wiem, że tak mówić mogą tylko Ci, którzy nigdy na Seszelach nie byli. Ja byłam, już dwukrotnie i dementuję zasłyszane i powszechnie powtarzane nieprawdziwe stwierdzenia. Seszele są drogie  …

Brzydkie Maroko – gdzie go szukać? Przewodnik po ohydnych miejscach.

A dzisiaj będzie o brzydkim Maroko Właśnie tak to sobie wymyśliłam przeglądając tysiące zdjęć przywiezionych z wyjazdu. Wśród nich są i takie, których po prostu nie mam gdzie pokazać. Na stronie nie za bardzo bo reklamą dla kraju nie będą, brakuje tam błękitnego nieba i piaskowych budowli o zachodzie słońca. Na FB może i wywołałabym…

Dzień 11: o tym jak bardzo można się rozczarować Casablanką.

Dzień Kobiet, do tego międzynarodowy. Od samego rana jesteśmy obdarowane przez naszych trzech Panów prezentami a nawet kwiatami. Najpierw Wacek prezentuje nam naczynka tajin, potem Sławek i Lahcan „zbroją” się w lobby i kiedy są już gotowi to wraz z Wackiem wręczają nam po róży (ta ma swoją historię, ponieważ została już wręczona a Dzień…

Poza programem: Dlaczego nie nadaję się na żonę Berbera?

Przedostatni dzień w Maroko, do tego wolne popołudnie w Marrakeszu. Czas na podsumowanie całej trasy, omówienie jej z kontrahentem. To także decyzja o kontynuacji dalszej współpracy. Ponieważ nowy agent spisał się na medal już mogę snuć kolejne plany i układać nowe trasy oraz rezerwować nowe terminy. Jest okazja by to uczcić. Najpierw jednak musimy wspólnie…