Zagłaskać kotka na śmierć…

Propozycja nie do odrzucenia Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się w podróżach doświadczyć nadmiernej troski ze strony tubylców. Ot choćby przykład sprzed kilku dni i Sri Lanka. Dwie Panie podróżujące wraz z kierowcą będącym też lokalnym opiekunem zwiedzają Sri Lankę, przemieszczają się codziennie w inne miejsce, mają na trasie czterodniowej cztery różne hotele….

Hello Hess!

Hello Biuro Podróży! Nie jestem Elwirą a i Teresą nie jestem, ani raz ani dwa, w ogóle, nigdy. Jestem Esterą. Sporadycznie ale może właśnie dlatego tak boleśnie mi uwiera tytułowanie mnie nie moim imieniem. W naszej międzynarodowej korespondencji pomiędzy mną, moim biurem a kontrahentami z całego świat często zdarza się, że koledzy z zagranicy zaczynają…

Baloniku mój malutki, rośnij duży okrąglutki…

Egipt po raz pierwszy Lot balonem – pierwszy raz leciałam balonem w Egipcie. Atrakcja ta pojawiła się jako zupełna nowość w Dolinie Królów. Będąc z grupą wypatrzyłam reklamę w eleganckim hotelu, w którym gościliśmy się jako jedni z nielicznych w 2001 roku we wrześniu tuż po zamachach w Nowym Jorku. Elegancki 5* obiekt świecił pustkami…

Beza – królowa na stole

Pleśniak czy kruszon Odkąd pamiętam jednym z moich ulubionych ciast był pleśniak. Ciasto ścierane na tarce białe i czekoladowe czyli ciemne, do tego warstwa dżemu i beza. Kiedy zamieszkałam w Poznaniu dowiedziałam się, że to samo ciasto tutaj nazywane jest kruszonem.  Mimo innej nazwy smak ten sam i nadal mój faworyt. Dlatego kiedy kupiłam w…

Cip, cip wielorybku…

Weronika natchnęła mnie do napisania tego tekstu o wielorybach zamieszczając krótki, ale piękny filmik o humbakach w Zatoce Drake Bay w Kostaryce. Spróbuję przypomnieć sobie wszystkie moje dotychczasowe okazje do obserwowania wielorybów. Premiera w RPA Zaczęło się od RPA, w jednym z przewodników niemieckich wyczytałam o małej nadmorskiej miejscowości położonej na południu kraju Hermanus, która…

Jak to jest zajrzeć żółwicy pod ogon

Kostaryka jako jedno z niewielu miejsc na ziemi słynie z ogromnych żółwic morskich, które po przebyciu dziesiątek setek kilometrów wychodzą na tutejszych plażach na ląd by złożyć tu swoje jaja. To mój już trzeci pobyt w Kostaryce. Podczas pierwszego dawno temu nie byłam na wybrzeżu północnym, skoncentrowaliśmy się tylko na stolicy i wulkanach ponieważ była…

Apetyt na Kostarykę

Na świeżo najlepiej opisywać i podsumować dopiero co zakończone wakacje. A że zabrałam się do zgrywania zdjęć i ich segregowania odkryłam, że poza przyrodą, która jest niewątpliwie największą atrakcją Kostaryki przywiozłam tym razem sporo fotek dań i tamtejszej kuchni. Śniadanie dla przyjaciela No bo jak inaczej nazwać solidną porcję gallo pinto czyli w tłumaczeniu dosłownym…

Łączy nas piłka

Magia piłki udziela się nam wszystkim, wystarczył wtorkowy mecz Polski z Senegalem, czy wczorajszy z Kolumbią, by wyludniły się ulice polskich miast i na dwie godziny kraj zamarł przed telewizorami. A przed nami kolejne mecze i jeszcze sporo emocji. Piłka ma moc i to bez względu gdzie jestem na świecie to zawsze ona króluje na…

Jedzie pociąg z daleka

W drodze Jeżdżę pociągami od czasu do czasu, ale rzadko tak często jak w zeszłym tygodniu. Najpierw debiut w pendolino na trasie Warszawa – Kraków i z powrotem z dojazdem do Poznania a potem weekendowy wypad też pociągiem z dzieciakami do Olsztyna. I gdzie te czasy kiedy jako studentka ciągnęłam się po 5-6 godzin, bo…

Czy Islandia to kierunek na wyjazd z dziećmi?

Jak tu wybrnąć by odpowiedzieć jak najbardziej precyzyjnie… Tak dla dużych, nie dla małych Muszę podzielić dzieci na te małe i te większe. Niech granice wieku wyznaczy sobie każdy sam, bo dzieci są różne i wiek czasami nie jest jedynym wyznacznikiem jakichkolwiek podziałów i kategoryzowania. Podczas ostatniej naszej wizyty w tym kraju, spotykaliśmy często, nawet…