Hello Hess!

Hello Biuro Podróży! Nie jestem Elwirą a i Teresą nie jestem, ani raz ani dwa, w ogóle, nigdy. Jestem Esterą. Sporadycznie ale może właśnie dlatego tak boleśnie mi uwiera tytułowanie mnie nie moim imieniem. W naszej międzynarodowej korespondencji pomiędzy mną, moim biurem a kontrahentami z całego świat często zdarza się, że koledzy z zagranicy zaczynają…

Baloniku mój malutki, rośnij duży okrąglutki…

Egipt po raz pierwszy Lot balonem – pierwszy raz leciałam balonem w Egipcie. Atrakcja ta pojawiła się jako zupełna nowość w Dolinie Królów. Będąc z grupą wypatrzyłam reklamę w eleganckim hotelu, w którym gościliśmy się jako jedni z nielicznych w 2001 roku we wrześniu tuż po zamachach w Nowym Jorku. Elegancki 5* obiekt świecił pustkami…

Beza – królowa na stole

Pleśniak czy kruszon Odkąd pamiętam jednym z moich ulubionych ciast był pleśniak. Ciasto ścierane na tarce białe i czekoladowe czyli ciemne, do tego warstwa dżemu i beza. Kiedy zamieszkałam w Poznaniu dowiedziałam się, że to samo ciasto tutaj nazywane jest kruszonem.  Mimo innej nazwy smak ten sam i nadal mój faworyt. Dlatego kiedy kupiłam w…

Cip, cip wielorybku…

Weronika natchnęła mnie do napisania tego tekstu o wielorybach zamieszczając krótki, ale piękny filmik o humbakach w Zatoce Drake Bay w Kostaryce. Spróbuję przypomnieć sobie wszystkie moje dotychczasowe okazje do obserwowania wielorybów. Premiera w RPA Zaczęło się od RPA, w jednym z przewodników niemieckich wyczytałam o małej nadmorskiej miejscowości położonej na południu kraju Hermanus, która…

Jak to jest zajrzeć żółwicy pod ogon

Kostaryka jako jedno z niewielu miejsc na ziemi słynie z ogromnych żółwic morskich, które po przebyciu dziesiątek setek kilometrów wychodzą na tutejszych plażach na ląd by złożyć tu swoje jaja. To mój już trzeci pobyt w Kostaryce. Podczas pierwszego dawno temu nie byłam na wybrzeżu północnym, skoncentrowaliśmy się tylko na stolicy i wulkanach ponieważ była…

Łączy nas piłka

Magia piłki udziela się nam wszystkim, wystarczył wtorkowy mecz Polski z Senegalem, czy wczorajszy z Kolumbią, by wyludniły się ulice polskich miast i na dwie godziny kraj zamarł przed telewizorami. A przed nami kolejne mecze i jeszcze sporo emocji. Piłka ma moc i to bez względu gdzie jestem na świecie to zawsze ona króluje na…

Jedzie pociąg z daleka

W drodze Jeżdżę pociągami od czasu do czasu, ale rzadko tak często jak w zeszłym tygodniu. Najpierw debiut w pendolino na trasie Warszawa – Kraków i z powrotem z dojazdem do Poznania a potem weekendowy wypad też pociągiem z dzieciakami do Olsztyna. I gdzie te czasy kiedy jako studentka ciągnęłam się po 5-6 godzin, bo…

Kiedy jest dobry czas na planowanie wakacji?

Po co tak wcześnie planować wakacje? Często kiedy spotykam się w styczniu czy lutym ze znajomymi bliższymi i dalszymi i oni żyją nartami u nas już precyzują się plany wyjazdu wakacyjnego. Prawie zawsze spotykam się wtedy z pytaniem, a po co tak wcześnie, a skąd już wiemy co chcemy, a czy nie warto poczekać na…

Lazurowe Wybrzeże w styczniu – świetny pomysł

Lazurowe Wybrzeże choć francuskie to cudne! Od razu tłumaczę ten atak na Francję, nigdy mnie ona jeszcze nie rozkochała w sobie na zabój. I choć miałam wiele udanych prób rozkoszowania się Francją, choćby dwa ostatnie wypady kulinarne do Paryża to Francja czeka jeszcze na swoją kolej by zająć wiodące miejsce na mojej liście ulubionych państw…

Jurta a mój nowy dom

Dzień jak co dzień Poniedziałek, to już piąty dzień pod rząd, który w całości spędzę na budowie. Podkreślam w całości bo dom buduję już od prawie dwóch lat. I podobno , a to zdanie znawców, całkiem szybko nam idzie. Piąty dzień, kiedy to wpasowuję się w rytm budowlanki: start o 7:30, o 10:00 nawet gdyby…