Wyspy Galapagos. Rejs czy jednak island hopping?

To trudne pytanie. Sama nie potrafiłam jeszcze niedawno jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Ale będąc już po rejsie po Wyspach Galapagos jestem już o niebo bliżej ostatecznej odpowiedzi.

Jakie są plusy rejsu po Galapagos?

Jeśli wybierasz się do Ekwadoru i na wyspy Galapagos w terminie od grudnia do maja rozważ rejs.

Pogoda jest wtedy idealna. Mimo oficjalnej pory deszczowej pada rzadko. Temperatury na Galapagos w ciągu dnia dobijają nawet do 36 stopni, a nocami spadają do 25. Woda jest przyjemnie ciepła, a plaże wręcz niebiańskie. Lubisz upały? To czas na twoją podróż!

Choroba morska na Galapagos?

Boisz się choroby morskiej? A może na samą myśl o rejsie i falach czujesz niepokój? Obstaw katamaran zamiast zwykłej łodzi z kajutami. Jest bardziej stabilny, mniej na nim buja i prezentuje się nieziemsko.

Masz apetyt, by zwiedzić całe Galapagos? To też jest możliwe. Musisz mieć jednak aż dwa tygodnie czasu i worek pieniędzy. Takie rejsy odbywają się zaledwie kilka razy w roku i są dla wybrańców.

Ale jeśli masz mniej czasu, na przykład tylko 4 noce i 5 dni, albo 5 nocy i 6 dni, wybierz jeden z proponowanych standardowych rejsów.

Każdy z nich odbywa się zgodnie z wcześniej ustaloną trasą i obejmuje wydzielone części Galapagos. Zazwyczaj można je podzielić na wyspy wschodnie i wyspy zachodnie. Bywają też rejsy łączone.

Rejs po Galapagos nie jest nudny

Bądź pewien, że podczas rejsu nie będziesz się nudził. Każdy dzień obfituje w przynajmniej dwie lub trzy mocne atrakcje. A gdy te połączyć z czasem przeznaczonym na trzy posiłki dziennie gwarantowane w ramach rejsu i choć chwilą na kąpiel lub krótki odpoczynek, ani się obejrzysz, a dzień minie niepostrzeżenie.

Jest drogo, ale atrakcyjnie

Wyspy Galapagos są drogie. W cenie rejsu (niestety też nietaniego) masz już wstępy do ujętych w programie atrakcji, trzy posiłki dziennie, nieograniczony dostęp do kawy/herbaty i wody. O zgrabny przebieg programu dbać będzie kilkuosobowa załoga. Przewodnik, który poza oprowadzaniem po kolejnych wyspach i ich atrakcjach jest animatorem i kaowcem w jednym.

Jakie są minusy rejsu po Galapagos?

Niestety nie ma mowy o żadnych odstępstwach od programu podróży. Chyba że wynajmiesz cały katamaran (najczęściej dla 16 osób) i wystąpisz do Parku Narodowego Galapagos o wyznaczenie indywidualnej trasy na co najmniej miesiąc przed planowanym rejsem.

Podróżując w małej grupie musisz się liczyć z tym, że na pokładzie będą też inni turyści. A tym samym szanse na jakiekolwiek modyfikacje już w trakcie zwiedzania muszą być uzgadniane w porozumieniu ze wszystkimi uczestnikami rejsu.

Musisz być cierpliwy. Jeśli okaże się, że podróżujesz wraz z grupą, która porozumiewa się w innym języku (a to jest wielce prawdopodobne), tłumaczenie zajmuje sporo czasu.

No i wreszcie cena rejsów – czasem zwala z nóg biorąc pod uwagę, że to tylko 5 nocy na łodzi.

Hop na wyspy!

Island hopping, czyli skakanie po wyspach to zazwyczaj pobyt na jednej z większych wysp na, przykład Isabela lub Santa Cruz, zakwaterowanie w hoteliku i codzienne wycieczki łódeczkami do poszczególnych atrakcji. Takie rozwiązanie to większa niezależność, a także oszczędność.

Choć czasem, gdy atrakcje są bardzo odległe, a koszty ograniczone do małej grupy uczestników potrafią być one pokaźne. Galapagos nie są tanie!

Do ceny całkowitej należy doliczyć też posiłki, które należy sobie samemu wykupić na wyspie. A te również do tanich nie należą.

Małe łódki, którymi przepływa się z miejsca na miejsce są z pewnością mniej stabilne niż wielki katamaran. A morze potrafi kołysać.

Samolotem na Galapagos

Rejs pomiędzy lotniskiem – na Galapagos są aż dwa, ale często to wyspa Isabela, na której lotniska nie ma, bywa domem na kilka nocy dla osób zwiedzających wyspy – jest przeżyciem samym w sobie. Mała łupinka, a fale do nieba i wielki strach.

Galapagos spod wody

Island hopping to dobry pomysł na miesiące kiedy woda jest zimna albo niekoniecznie chcemy snorklować (wrzesień – listopad). Z katamaranów wypływa się w piankach ze sprzętem do snorklowania do specjalnie wybranych miejsc uchodzących za bardzo atrakcyjne i tam z morza ogląda rekiny, nawet głowomłoty, płaszczki, żółwie morskie, lwy morskie. Aż takiej różnorodności fauny nie oferują wycieczki z brzegu. Choć i tu można być mile zaskoczonym.

Island hopping z pewnością nie pozwoli nam dotrzeć do aż tak licznych wysp jak rejs. Jego możliwości, ale i zasięg jest o wiele większy.

Zwierzęta tu i tam

Wielu turystów lądując na Galapagos wierzy, że przekracza magiczną granicę i tajemne wrota, a za nimi będą ścieliły się wszędzie wokół zwierzęta i ptaki jak na filmach National Geographic. Tak nie jest.

Sama doświadczyłam kilku rozczarowań. Żółwi nie było setki, tylko dziesiątki, wcale nie chodziły swobodnie ulicami, tylko to my musieliśmy dotrzeć do nich, a nawet je znaleźć.

Znam turystów, i tych z rejsu i tych po skakaniu z wyspy na wyspę, którym wydawało się, że zwierząt będzie tam więcej.

Zwierzęta i ptaki na Galapagos trzeba zaplanować. To znaczy sprawdzić wcześniej, na której z wysp spotkać można kolonie głuptaków niebieskonogich, a na której fregaty. Rzadko dwa gatunki są na jednej i tej samej wyspie. Do tego należy dowiedzieć się, o jakiej porze roku dany gatunek się rozmnaża, albo ma gody, czy zakłada gniazda. To bardzo istotne. Potem jeszcze sprawdźmy, jaka pogoda zastanie nas w konkretnych miesiącach, by pogodzić to także z dobrą widocznością, ciepłą wodą i brakiem opadów. A i tak gwarancji nie ma.

Galapagos dla farciarzy

Galapagos to łut szczęścia. Nie wierzę, że mogą się komuś nie podobać. Wierzę za to, że wielu żegna się z Galapagos  z niedosytem. Bo apetyt jest wyostrzony po obejrzeniu dziesiątek filmów z Galapagos, rzeczywistość jednak może wyglądać inaczej.

Czy polecam Galapagos?

Bardzo! Zarówno dużym jak i małym. Zanim jednak wykosztujecie się za pobyt Waszych pociech na Galapagos sprawdźcie, ile z proponowanych atrakcji będzie dla nich dostępnych. Sam pobyt na katamaranie, czy łodzi podczas rejsu to mała przygoda w porównaniu z zetknięciem się z rekinami, czy płaszczkami. Ptaki oglądane tylko z pokładu statku nijak mają się do tych na wyciągnięcie ręki gniazdujących akurat na jednej z wysp. Galapagos nie da się zobaczyć z daleka. Dopiero bliski kontakt nasyci głód poznania z wyspami. A tym samym spełni marzenia wielu z nas o bajkowych wyspach na końcu świata.

Relacja z Ekwadoru i Wysp Galapagos

Czytaj relację z naszej podróży po Ekwadorze i rejsu po Wyspach Galapagos! RELACJA


  • udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *