Jemen od dawna był na mojej liście – fascynował, intrygował, trochę niepokoił. Spodziewałam się świata zupełnie innego niż Sokotra, a znalazłam kraj pełen podobieństw i jeszcze większych kontrastów. To opowieść o podróży pod ochroną, o byciu jedyną kobietą turystką, o pięciu modlitwach dziennie, kałasznikowach na targu i rozmowach, które zostają w głowie na długo. Bez filtra. Bez lukru. Szczerze o Jemenie.
