Często słyszę, że skoro tak dużo podróżuję, to pewnie nie przywożę już żadnych pamiątek. A jednak – shopping w podróży to dla mnie ważna część wyjazdów. Obrusy z Peru i Kuby, biżuteria z Pakistanu, zupełnie absurdalna pamiątka z Grenlandii i najbardziej symboliczny prezent znad Gangesu… To opowieść o rzeczach przywiezionych z drogi – przemyślanych, zupełnie niepraktycznych i tych, które same znalazły drogę do walizki.
Tag: Kalasze
Po Pakistanie
Wracamy właśnie z Pakistanu Podczas kolacji pożegnalnej miałam okazję zebrać wywiad w grupie, które miejsca szczególnie się podobały, które były wyjątkowe.Jednogłośnie wyłoniła się trójka zwycięzców. Base camp pod Nanga Parbat Na pewno dla wielu z nas wejście do base campu pod Nanga Parbat było szczególnym przeżyciem. Mieliśmy ogromnego farta z pogodą, każdy z trzech zaplanowanych…
