Gabon. Czym może mnie zaskoczyć?

Nie znam zbyt wielu osób, które były w Gabonie. Przedsmak tego, co może mnie czekać już za dwa tygodnie mam po rodzinnym pobycie Na Wyspie Św. Tomasza w lipcu tego roku. Oba kraje wydają się mieć wiele wspólnego.

W szerokim gronie znajomych Podróżników udało mi się dotrzeć do kilku osób, które w Gabonie już były. Cóż, liczę na to, że podczas mojego wyjazdu będzie inaczej. Opowieści, których wysłuchałam nie napawają wielkim optymizmem.

Gabon – kraj lasów, rzek i niewielu turystów

Gabon to kraj mniejszy od Polski i bardzo słabo zaludniony, dawna kolonia francuska. Kraj, którego prawie 90% powierzchni zajmują lasy, i to piękne stare i gęste lasy deszczowe. Kilka miast, słabo zurbanizowane przestrzenie i niewiele zwierząt, za to wśród tych obecnych same rarytasy.

Drogi w Gabonie, czyli podróż dla cierpliwych

Wszyscy zgodnie utyskują na jakość dróg w Gabonie, a raczej na ich brak, albo na wygląd czegoś co jest tam traktowane jako drogi. Asfalt kończy się dość szybko i łączy tylko największe miasta. Potem albo rozjeżdżone przez ciężarówki, błotniste i bardzo dziurawe trasy off roadowe albo łódki i komunikacja wodą. Bo w Gabonie wody jest pod dostatkiem. Często zapowiadane na kilkugodzinne przejazdy trasy zamieniały się w niekończące się długie godziny w busiku albo w łódce.

Czas w Gabonie płynie własnym rytmem

Niepunktualność miejscowych związanych z turystyką, tu też każdy jak z rękawa sypał przykładami jak to godzina zbiórki była traktowana bardzo umownie a do spotkania potrafiło dojść nawet kilkadziesiąt minut po planowanym oryginalnie czasie.

Czy w Gabonie dogadasz się po angielsku?

Marginalna znajomość języka angielskiego tego się obawiam bardzo, podobno nawet w hotelach i w miejscach gdzie turyści potencjalnie mogą być mówi się tylko po francusku. Znam to z Wysp Św. Tomasza i innych krajów Afryki Równikowej, cóż dałam sobie radę tam to spróbuję i tutaj.

Przyroda w Gabonie – marzenie czy wielki łut szczęścia?

Atrakcje choć opisane jako wyjątkowe i unikatowe, często przy zderzeniu z rzeczywistością okazują się dość słabe i wcale nie takie specjalne. Moi rozmówcy nie mieli dość szczęścia by spotkać goryle czy mandryle, charakterystyczne małpy z pięknymi niebieskawymi nosami. Na każdym folderze z Gabonu widać pociesznie tuptające do oceanu hipopotamy, w Parku Narodowym Loango można zobaczyć więcej gatunków zwierząt wprost na plaży nad oceanem. Podobno tylko w folderach, bo w rzeczywistości to wielki łut szczęścia ma o tym zadecydować.

Ślady historii w Gabonie

Lepiej mają się zabytki nieruchome czyli Misja Św. Anny czy szpital Alberta Schweitzera, te choć są w bardzo podupadającym stanie, nadal są i cieszą oczy turystów. Szczególnie, że czas się tu zatrzymał a pomieszczenia zajmowane przed laty przez wielkich uczonych stoją nietknięte do dzisiaj.

Hotele i jedzenie w Gabonie. Czy jest się czego obawiać?

Hotele i jedzenie tu moi znajomi byli zgodni: nie jest tak źle. Oczywiście były lepsze i gorsze miejsca, były restauracje w stolicy i jadłodajnie na targach lub na ulicy, ale nikt nie chodził tam głodny i nikt nie chorował specjalnie z powodu osobliwej diety. Hotele można podzielić na biznesowe i turystyczne, często znajomi byli jedynymi gośćmi całego przybytku, nawet w dużym mieście i w szczycie sezonu turystycznego. Znajoma para spotkała na swojej trasie zaledwie czwórkę innych turystów z Francji, inne osoby spotkały pojedynczo podróżujących turystów z Niemiec i Holandii. To z pewnością jeszcze nie czas na turystykę masową.

Ile kosztuje podróż po Gabonie?

Ceny rosną tutaj z dnia na dzień, to niestety cecha Afryki, której nie lubię. Co tam ustalenia, podpisane umowy czy nawet przelewy, skoro wszystko jest płynne i do końca nie będzie wiadomo, co w cenie zostało zawarte a czego nie ma. To pokrywa się z relacją moich Znajomych, niby mieli ustalony program, ale rzeczywistość wielokrotnie pokazała im, że to tylko czcze obietnice nie przekładające się na konkrety.

Otwartość i gościnność czy obojętność?

Ludzie podobno nie są zbyt zainteresowani przyjezdnymi, są niby mili, ale jednak obojętni. Choć nikomu nic złego czy przykrego się nie przytrafiło to nikt nie przywiózł dobrego zdania o otwartych, uśmiechniętych i gościnnych Gabończykach.

Od kilku tygodni mam wrażenie, że Gabon jest drogi. Śledzę dokładnie ceny w restauracjach czy ceny noclegów, okazuje się, że na miejscu nie jest jednak aż tak strasznie. Przykładowo wymieniane ceny nie raziły zbytnio, szczególnie, że ościenne kraje też się cenią wysoko.

Prąd, woda i komary, czyli codzienność w Gabonie

Prąd bywa, w miastach ma być go więcej ale im dalej od głównych arterii tym skromniej, podobnie z wodą, tym bardziej ciepłą wodą. Nie wszędzie mają być moskitiery ale i komarów nie było zbyt wiele na trasie. Najwięcej ich było nad rzeką.

Jak wygląda życie w Gabonie?

O trudach życia na co dzień opowiadają dość otwarcie polscy misjonarze, których jest w Gabonie całkiem sporo. Chętnie goszczą przyjezdnych. Także blogerów i dzięki tym spotkaniom można posłuchać ale i zajrzeć pod dach takiej misji. Nikt nie ma złudzeń, życie w Gabonie to nie jest bajka, codzienność przypomina tutaj ciężką walkę z otaczającą biedą i stawia wyzwania natury ludzkiej.

Zdrowie i bezpieczeństwo w Gabonie

Malaria, gorączka afrykańska, tężec, niegdyś Ebola to wymieniane niebezpieczne choroby, jesteśmy przygotowani, zaszczepieni i wyposażeni w niezbędne leki.

Gabon po przewrocie. Jaka jest sytuacja w kraju?

Do niedawana sytuacja polityczna Gabonu nie była zbyt dobra, przed dwoma laty doszło do przewrotu, przejęcia władzy, teraz podobno nastroje są stabilne a ludziom żyje się nieco lepiej i łatwiej. Zobaczymy, posłuchamy i wyrobimy sobie własne zdanie.

Na co liczę podczas wyprawy do Gabonu?

Do wyjazdu coraz bliżej, rośnie ekscytacja odkrycia nowego kraju ale i odpowiedzialności za grupę. Chciałabym by nasz wyjazd poszedł gładko i by wszystko się udało. Chciałabym zobaczyć goryle nizinne i mandryle, marzą mi się piękne zielone wspaniałe lasy i cudne widoki. Uwielbiam afrykańskie rzeki z mnóstwem ptaków w krzakach.

Trzymajcie kciuki za powodzenie wyjazdu!

Obiecuję po powrocie podsumowanie trasy do Gabonu.