Miał być romantyczny walentynkowy Kair i idealnie dopięty plan po podróży do Jemen. Wystarczyła jednak jedna wiadomość o zmianie lotu, by wszystko się posypało.
Zamiast kolacji z widokiem na piramidy – 800 kilometrów przez pustkowia do Oman, wyścig z czasem i nerwowa walka o bilety.
To historia o tym, jak szybko marzenia zderzają się z rzeczywistością – i jak rodzi się z tego prawdziwa przygoda.
