Niespodziewanie szybki powrót

Miał być romantyczny walentynkowy Kair i idealnie dopięty plan po podróży do Jemen. Wystarczyła jednak jedna wiadomość o zmianie lotu, by wszystko się posypało.

Zamiast kolacji z widokiem na piramidy – 800 kilometrów przez pustkowia do Oman, wyścig z czasem i nerwowa walka o bilety.

To historia o tym, jak szybko marzenia zderzają się z rzeczywistością – i jak rodzi się z tego prawdziwa przygoda.

Między kałasznikowem a kadzidłem, czyli przetarcie szlaku w Jemenie

Jemen od dawna był na mojej liście – fascynował, intrygował, trochę niepokoił. Spodziewałam się świata zupełnie innego niż Sokotra, a znalazłam kraj pełen podobieństw i jeszcze większych kontrastów. To opowieść o podróży pod ochroną, o byciu jedyną kobietą turystką, o pięciu modlitwach dziennie, kałasznikowach na targu i rozmowach, które zostają w głowie na długo. Bez filtra. Bez lukru. Szczerze o Jemenie.

Przetarcie szlaku od kuchni

Przetarcie szlaku od kuchni to moment, w którym podróż przestaje być tylko trasą na mapie, a zaczyna się prawdziwa próba terenu. Nowy kraj, nowa kultura, nieznani kontrahenci i rozmowy, które potrafią zaskoczyć bardziej niż egzotyczne smaki. Od śmieci przy drodze, przez jedzenie ręką na podłodze, po trudne pytania o to, co „u nas” jest nie do przyjęcia przy stole. Kulisy tworzenia wyprawy, różnice kulturowe bez lukru i decyzje, które zapadają zanim zaproszę tu grupy.

Pamiątki z podróży

Często słyszę, że skoro tak dużo podróżuję, to pewnie nie przywożę już żadnych pamiątek. A jednak – shopping w podróży to dla mnie ważna część wyjazdów. Obrusy z Peru i Kuby, biżuteria z Pakistanu, zupełnie absurdalna pamiątka z Grenlandii i najbardziej symboliczny prezent znad Gangesu… To opowieść o rzeczach przywiezionych z drogi – przemyślanych, zupełnie niepraktycznych i tych, które same znalazły drogę do walizki.

Kurczak po iworyjsku

Kurczak po iworyjsku miał być tylko awaryjnym pomysłem, a stał się kulinarną opowieścią o Afryce bez filtrów. O improwizacji w hotelowej kuchni, brakach, które uczą kreatywności, i smakach, które zostają w pamięci na długo. To historia o gotowaniu mimo wszystko i o tym, jak bardzo potrafimy docenić to, co na co dzień mamy pod ręką.

Asertywny Fin czy niemiły Fin?

Rodzinna podróż do Laponii, spotkanie ze Świętym Mikołajem w Rovaniemi, fiński spokój, zderzenie z turystyczną rzeczywistością i lekcje, które zostają na długo. Subiektywna relacja z zimowej wyprawy na północ.

Tik-tok z Zanzibaru

Gwiazda Tik-Toka czy profesjonalny przewodnik? Przeczytaj historię o spotkaniu z idolem mojego syna Olka, rejsie tradycyjną łodzią dhow i o tym, dlaczego czasem „nieinstagramowy” kolega potrafi skraść serce podróżnika bardziej niż tysiące lajków.

Santa jest tani…

Santa jest tani… a przynajmniej na tle całej reszty. Rovaniemi okazało się jedną z droższych podróży, jakie zrobiliśmy, ale też jedną z najbardziej magicznych. Od wyboru lotów i noclegów, przez kosztowne atrakcje w wiosce Świętego Mikołaja, aż po skutery śnieżne, husky i renifery. Bez lukru i bez filtrów opowiadam, ile naprawdę kosztuje Laponia i czy warto spełnić to zimowe marzenie.

Koniec może zaskoczyć…

Miał być spokojny finał wyjazdu, kolacja pożegnalna i lot do domu.
Był… odwołany samolot, nocna podróż przez Indie i autobus bez ogrzewania.

To historia, przy której śmiejesz się do łez, a chwilę później ściska za serce.
Bo podróże to nie tylko piękne kadry, to też życie, które potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.