Dzień 9: w Maroko jak w życiu – nie zawsze warto kochać to o czym wiedzą wszyscy mimo pożądania i sławy, perły ukryte są z dala od ludzi! Walka pomiędzy Marrakeszem a Fezem – dylemat wyboru.

Budzimy się mając piękny widok na kazbę. W pełnym słońcu wygląda naprawdę ciekawie. Asia znajduje nieopodal naszego hotelu stajnię z końmi, bardziej zadbanymi od tych, które spotykamy tutaj na co dzień. Zbieramy się i powoli ruszamy dalej. Jesteśmy nadzwyczaj punktualni, nie zdarzyło się nam wyjechać choćby z minutowym opóźnieniem. Dzisiaj także jesteśmy gotowi do drogi…

Chcę odkryć inne Maroko – wspomnienia sprzed 14 lat!

To już tylko cztery dni i lecę ponownie do Maroka. Cieszę się bardzo. Nie jest to moja pierwsza wyprawa w te strony, ale trzecia, mimo wszystko „czuję” te strony świata wyjątkowo dobrze a wtedy radość powrotów jest tym większa. Nie zawsze jednak było tak różowo. Po raz pierwszy w Maroko byłam w 2003 roku, do…