Jurta a mój nowy dom

Dzień jak co dzień Poniedziałek, to już piąty dzień pod rząd, który w całości spędzę na budowie. Podkreślam w całości bo dom buduję już od prawie dwóch lat. I podobno , a to zdanie znawców, całkiem szybko nam idzie. Piąty dzień, kiedy to wpasowuję się w rytm budowlanki: start o 7:30, o 10:00 nawet gdyby…