Sudan wypadł blado

Najpierw trzeba okrzepnąć Minęły ponad dwa miesiące od powrotu z Sudanu. I dobrze, że już trochę odtajałam. Przeczytałam swój wpis sprzed wylotu do Afryki. Musze sobie sama odpowiedzieć na pytanie: ile z oczekiwań zostało spełnionych? Dzień po powrocie czułam inaczej, teraz już z dystansem jeszcze inaczej. Nigdy nie zdarzyło mi się zarzekać, że do jakiegoś…

Dlaczego akurat Sudan?

Słabość do Egiptu Pamiętam lata temu kiedy po raz pierwszy zwiedzałam Egipt, a była to intensywna trasa objazdowa i codziennie przemieszczaliśmy się dalej i dalej zwiedzając coraz to nowe zakątki kraju, kiedy dotarliśmy do Asuanu nocą jechaliśmy jeszcze do Abu Simbel. I wtedy za czasów patroli policyjnych, konwojów, przeganiania nas na tempo po zabytku stanęłam…

Wielka Piątka w Afryce – czy znasz ich więcej?

Jak to jest z tymi Piątkami w Afryce? Świąt czas I choć w Polsce już wszędzie dzwonki, renifery, choinki, lampki i migoczące gwiazdki, a marzeniem coraz większej ilości osób staje się puszysty wirujący w powietrzu śnieg, który zamawia każdy z nas na ten jeden wyjątkowy dzień w roku, bo Wigilia tuż tuż, to u mnie…

Dzień 11: o tym jak bardzo można się rozczarować Casablanką.

Dzień Kobiet, do tego międzynarodowy. Od samego rana jesteśmy obdarowane przez naszych trzech Panów prezentami a nawet kwiatami. Najpierw Wacek prezentuje nam naczynka tajin, potem Sławek i Lahcan „zbroją” się w lobby i kiedy są już gotowi to wraz z Wackiem wręczają nam po róży (ta ma swoją historię, ponieważ została już wręczona a Dzień…

Poza programem: Dlaczego nie nadaję się na żonę Berbera?

Przedostatni dzień w Maroko, do tego wolne popołudnie w Marrakeszu. Czas na podsumowanie całej trasy, omówienie jej z kontrahentem. To także decyzja o kontynuacji dalszej współpracy. Ponieważ nowy agent spisał się na medal już mogę snuć kolejne plany i układać nowe trasy oraz rezerwować nowe terminy. Jest okazja by to uczcić. Najpierw jednak musimy wspólnie…

Dzień 2: Casablanca, Rabat i Chefchaouen: wielki plan na dzisiaj

Poniedziałek, wstajemy dość wcześnie bo mamy sporo do zobaczenia dzisiaj a jeszcze więcej do przejechania. Maroko to wielki kraj, dwa razy większy od Polski. Na szczęście zmiana czasu dla nas korzystna, oszczędzamy godzinę, czyli śpimy dłużej i niby pobudki o 6:00 tutaj to dla nas cały czas jeszcze 7:00 w Polsce. Spotykamy się na śniadaniu….

Chcę odkryć inne Maroko – wspomnienia sprzed 14 lat!

To już tylko cztery dni i lecę ponownie do Maroka. Cieszę się bardzo. Nie jest to moja pierwsza wyprawa w te strony, ale trzecia, mimo wszystko „czuję” te strony świata wyjątkowo dobrze a wtedy radość powrotów jest tym większa. Nie zawsze jednak było tak różowo. Po raz pierwszy w Maroko byłam w 2003 roku, do…