O podróżach warto też czytać. Moje osobiste TOP 5 specjalnie na Dzień Dziecka!

dnia

Obiecany wpis o kolejnych czytelniczych sprawdzonych pomysłach dla dzieciaków, a że Dzień Dziecka za progiem to podsuwam Wam idealne pomysły na trafione prezenty.
Zacznijmy od całkiem małych czytelników, tutaj odkrycie zaskakujące. Dwuletni Olek dostał tę książkę inspirowany z pewnością moimi podróżami, ale nie mylił się darczyńca zakładając, że będzie to prezent trafiony nie tylko dla Olka ale także dla Mamy. Książka „Nakręcany samolot” to grubaśny tom z tekturowymi stronicami, przygotowanymi do najprawdziwszej podróży samolotem. Specjalnie wydrążone tory są idealnie spasowane z rysunkami i przeprowadzają małego czytelnika przez wszystkie tajemnice lotniska by na samym końcu książki polecieć z nim w świat. I to nie tylko palcem po mapie gdyż do książki dołączony jest tytułowy mały nakręcany samolocik, który odpowiednio przygotowany samodzielnie jeździ po karcie książki trzymając się ściśle wytyczonej trasy. Cóż przyznaję, że mnie ta książka pochłonęła bez reszty. Niesamowite w jak ciekawy i interaktywny sposób można przedstawić lotnisko.

Planujecie swoją pierwsza podróż samolotem z maluchem i to Was stresuje, a może jedziecie by kogoś z lotniska odebrać, a może po prostu zaczniecie od lektury tej książki by potem pojechać pod płot lotniska albo na taras widokowy i na żywo odkryć wszystkie poznane już wcześniej sekrety – każdorazowo „Samolot” jest godny polecenia a Wy będziecie mieli pomysł na nietypowe popołudnie z okazji Dnia Dziecka.
Nie dajcie się zwieść dziecięcej okładce i pastelowym kolorom, zajrzyjcie koniecznie do środka to naprawdę mocna pozycja.

Skoro samolot już mamy to możemy szybko odwiedzić inne miasta: mieszkacie w Poznaniu to polecamy Warszawę, jesteście z Warszawy mamy dla Was Wrocław, mowa o książkach Elizy Piotrowskiej, która świetnym językiem wcale nie oczywistym i prostym dla dzieci opisuje kolejne miasta i ich największe atrakcje. Śmiało sięgajcie po każdą Jej pozycję, wszystkie są tak samo dobre. My na własnej skórze testowaliśmy „Legendę o założeniu Poznania” stojąc z zadartą głową pod poznańskim ratuszem w oczekiwaniu na trykające się koziołki, polecamy także „Jadę tramwajem i Poznań poznaję” to świetny pomysł na przejażdżkę bimbą i zwiedzanie Poznania od tej strony. A jak do stolicy to koniecznie z „Warszawa zwiedzanie i zabawa” to obowiązkowa lektura zamiast przewodnika dla dzieci. Mamy także przetestowany Wrocław , wracamy tam w te wakacje i oczywiście z tą książką.

Kiedy przyjdzie czas na podróż to by ją umilić a nie tylko czytać czy słuchać zapraszam do łamigłówek, zagadek, zabawy dla całej rodziny. Znana wszystkim Nela podróżniczka przygotowała poza wieloma książkami także pozycję „Zabawy z Nelą. Kurs poszukiwacza przygód” to świetna alternatywa do pociągu, samolotu czy nawet samochodu jeśli nie trzęsie. Basia pochłonęła te zadania w zaledwie trzy dni, przetestujcie tę książkę na swoich dzieciach. Nie muszę dodawać, że łamigłówki są podróżnicze.

Dla trochę starszych dzieciaków mam książkę będącą odpowiedzią na modne teraz „Sekretne życie drzew”. „Ilustrowany inwentarz drzew” to niesamowita zabawa i kompendium wiedzy botanicznej. Jak się nazywa, gdzie występuje, jak kwitnie, czy jego lub jej owoce są jadalne, jeśli masz uważne dzieci musisz podciągnąć się z botaniki bo będzie wstyd. Ta książka wyszkoli je lepiej niż roczny kurs biologii. Drzewa są malowane ręcznie, pięknie przygotowywane do sesji. Na sam widok okładki mam co najmniej kilka pomysłów na oznaczanie drzew w terenie, zabawę w podchody, berka pod konkretnymi drzewami i znowu popołudnie w parku albo w lesie z tą książką będzie frajdą i dla Was i dla Dzieciaków.

Na sam koniec wyliczanki książek przepiękna pozycja w wersji albumowej. Książka „Atlas smaku” to bardzo pomysłowa mapa świata opowiadająca i pokazująca najbardziej typowe dla danego kraju potrawy czy dodatki. Nie ukrywam, że straciłam serce dla „Map Świata” wielkiego kolorowego rysowanego odręcznie atlasu z fenomenalnymi mapami Państwa Mizielińskich. Stąd bez wahania sięgnęłam po kolejny atlas tym razem pary Malerba i Sillani. Ten pięknie przeprowadzi Was i dzieciaki przez tajniki egzotycznych talerzy. Pokaże szereg nietypowych dań, owoców morza, i brawa za nieoczywisty dobór ilustrowanych krajów, wcale nie są to sztampowe najbardziej znane wszystkim zestawy kulinarne. Czeka Was wiele niespodzianek.

Pamiętajcie Dzień Dziecka może trwać cały rok a czytać warto zawsze!


  • udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *